piątek, 22 maja 2015

WZÓR DO NAŚLADOWANIA

Jakiś czas temu znalazłam się w grupie szczęśliowych blogerek, które otrzymały paczkę od Klubu miłośniczek pięknych paznokci, ale do momentu przyjścia kuriera nie wiedziałam dokładnie, co będzie ona zawierać, a więc byłam naprawdę zaskoczona, gdy po charakterystycznym dla mnie, agresywnym rozszarpaniu folii ukazało się białe pudełko z napisem wzór do naśladowania. Powoli wyciągnęłam papierowy znak &, 6 lakierów, pilnik, pędzelek, a na końcu niewielką ulotkę, która wyjaśniła mi wszystko, no właśnie - o co chodzi? 
DKMS w tym roku wystąpił z ciekawym pomysłem na promowanie światowego dnia raka krwi. Aby dołączyć nie trzeba robić niczego ponad swoje siły, tym razem pokazujemy swoje wsparcie przez namalowanie na paznokciu symbolu &, następnie należy zrobić zdjęcie i udostępnić je na stronie akcji. Dodatkowo od 1 maja do końca lipca 1% ze sprzedaży lakierów marek Rimmel, Sally Hansen, Astor, Miss Sporty i Manhattan będzie przeznaczony na wsparcie Fundacji DKMS. WORLD BLOOD CANCER DAY wypada 28 maja i do tego czasu ważne jest, aby zaangażować jak największą liczbę osób i dotrzeć do ich świadomości. Co godzinę ktoś w Polsce diagnozowany jest z białaczką i wciąż potrzebni są dawcy komórek macierzystych lub szpiku, którzy mogą rejestrować się na stronie dkms.pl

Jeśli zdecydujecie się na odpicowanie paznokci w słusznej sprawie, to oprócz wrzucenia na stronę, wyślijcie mi link w komentarzu lub oznaczcie mnie, chętnie zobaczę Wasze prace!


I'm so happy to be a part of the DKMS action for WORLD BLOOD CANDER DAY (28th May 2015). This year joining forces and supporting those who suffer from cancer couldn't be any more simple. All you need to do is take a picture with the & symbol and share with the world!  Just in Poland, every hour one person is diagnosed with blood cancer and the aim of the action is to bring more bone marrow donors and save lives. So today I'm really proud and happy to spread this important message on my blog. If you decide to join me and support World Blood Cander Day, mention me (@carolyndolly on twitter and instagram). I want to see your artworks!

piątek, 15 maja 2015

so darken your clothes or strike a violent pose

#np my chemical romance - teenagers

Kiedyś pewien fetyszysta chciał kupic moje używane majtki. Powiedziałam, że musi zaplacić wiecej, bo to majtki Carolyn Dolly. A on odpowiedział, że dla niego nie jest to żadna marka. I od tego momentu moim celem w życiu jest rozsławienie tego imienia, żeby fetyszyści płacili więcej.
To jedyna historyjka (prawdziwa), która przyszła mi teraz do głowy, a siedzę z otwartą kartą bloggera od godziny i przejrzałam już połowę internetu, ale do notki ciężko mi się zebrać. Jak do wszystkiego zresztą, bo mój cały tydzień składa się z przeżycia dnia w szkole, zobaczenia Akt Zbrodni (jeśli Bóg da wrócić na godzinę 14:00 do domu), przespania kilku godzin, skontrolowania internetu i powrotu do łóżka.

Jednak jeśli mogę się czymś pochwalić to niedawno skończyłam oglądać anime Zankyou no Terror i tak jak mi zostało ono polecone przez Weronikę, tak i ja polecam Wam, bo nauczyło mnie o mitologii i Edypie prawdopodobnie więcej niż lekcje polskiego. Powoli wracam też do moich mangowych zaległości, bo ostatnimi czasy kupowałam jedynie wychodzące tomiki i rzucałam na półkę. Zebrały się już spory stos, a ja wciąż unikałam z nim konfrontacji, więc teraz przyszło mi czytać hurtowo. Być może znajdzie się kilka perełek, o których wspomnę na blogu. Jeśli mam dalej prowadzić tę myśl, to wcale nie jest to głupi pomysł, zważywszy na częstotliwość pytań o moje top anime i mangę. Co myślicie?

So I had this situation when a fetishist wanted to buy my underwear.I told him that he has to pay more since they belong to Carolyn Dolly. He replied "but it means nothing to me". From that day on I decided to make everyting so Carolyn Dolly can be a label to fetishists. Don't know if that's amusing enough but nothing better comes to my mind at this moment.
I've finished watching Zankyou no Terror (it taught me more about ancient literature than school 10/10 would recommend). And I'm slowly back to reading manga after a while. As I'm getting a lot of requests to do post about my top anime&manga, I thought it's not bad idea. Would you be interested?



purse - CHOIES // hat, crop top, cardigan - thrifted // creepers - ebay

Also, have you seen the latest updates on Choies? Well you should, here are some treats:
bohemian dresses: X     X     X     X (crawling for this one gaaaawd)    
stripe dresses: X     X
heels: X
rompers: X     X

środa, 13 maja 2015

⋆✦⋆✦⋆ summer witch // dresslink.com ⋆✦⋆✦⋆

#np Rihanna - black butterflies (demo)

Wiosna rozpoczyna sezon na wszelkiego rodzaju ogrodowe spotkania z rodziną i zamartwianie się, co ubrać na kolejne wesele. Zapewne nie będą to propozycje dla wszystkich, bo nie wszyscy gustują w stylu stowarzyszenia sprzysiężonych czarownic, ale czarne sukienki chcąc, nie chcąc pozostają w kanonie i warto czasem zaopatrzyć się w nowy fason. Ostatnio dostałam ofertę współpracy ze sklepem Dresslink.com, postanowiłam krytycznym okiem spojrzeć na jego ofertę i tak przez ponad pół godziny przeglądałam 49 stron samych sukienek w wyjątkowo niskich cenach (jakich? klikajcie). Zapisałam sobie kilkanaście linków w ulubionych i dzisiaj przygotowałam dla Was małą część tego, również w odpowiedzi na kilka pytań, jakie dostałam na asku w związku ze zbliżającymi się eventami i polowaniem na odpowiednią sukienkę. Przy okazji można zaopatrzyć się w kilka innych rzeczy, bo asortyment mają bogaty i chyba każdy znajdzie coś w swoim stylu. Sama jestem naprawdę podekscytowana, by przetestować ich jakość, czy czasem nie okaże się, że to jak na tym słynnym obrazku, krążącym po internecie. Krzyżuję palce, ustawiam kryształy w odpowiedniej konfiguracji i zostawiam Was z moimi propozycjami:

                        ⋆ click ⋆                                          click        


                       ⋆ click ⋆                                              click


                        ⋆ click ⋆                                       ⋆ click ⋆


                       ⋆ click ⋆                                        ⋆ click ⋆


piątek, 8 maja 2015

photo diary: WARSAW

#np Natalia Kills - boys don't cry

Kiedyś w rozmowie z moją przyjaciółką wypłynął temat wyjazdu do Warszawy, bardziej w formie żartu, ale okazało się, że wcale nie jest taki to odległy i nierealny plan, bo w niedzielę zarezerwowałyśmy bilety autobusowe i ustalałyśmy plan wycieczki.

We wtorek trzeba było wstać o 5:00, żeby na 7:10 być już w Katowicach, a potem czekały nas jeszcze 4 godziny w autobusie, jednak Polski Bus zapewnił naprawdę komfortowy przejazd z darmowym wifi i gniazdkami, więc podróż minęła dość szybko. Na miejscu byłyśmy o jakoś po 11:00, poszłyśmy kupić bilet całodobowy i wsiadłyśmy do tramwaju na ulicę Hożą, znaną weganom i bohemie warszawskiej przede wszystkim z lokalu Krowarzywa i jego roślinnych burgerów. Otwierają go dopiero o 12:00, więc przeszłyśmy się jeszcze po okolicy i wróciłyśmy dokładnie w samo południe z myślą, że będziemy pierwszymi klientkami, natomiast lokal był już prawie pełny i co chwila przychodzili nowi goście. Dalej ruszyłyśmy do Złotych Tarasów, zagłębia internetowej elity, postrzeganej (może wcale nie mylnie) jako gównażeria. Po drodze weszłam przypadkiem w posiadanie podręcznego urządzenia do masażu, które chyba opchnę mojej mamie na dzień matki. Było strasznie gorąco, więc po wyczerpującym zwiedzeniu 4 sklepów kupiłam koktajl bananowo-czekoladowy z mlekiem migdałowym.
Potem spacerkiem udałyśmy się na stare miasto, przy okazji zrobiłam sobie zdjęcie w miejscu, gdzie miał stać dom Stanisława Wokulskiego i jeszcze raz ukuło mnie w sercu, że na swojej maturze nie będę miała Lalki. Kamienice, zamek królewski, wszystko wyglądało jak dokładnie jak w Ukrytej Prawdzie. Kolejnym punktem wycieczki były oczywiście Łazienki, które są naprawdę urzekające. Śmiem twierdzić, że nawet bardziej niż wyspa Małgorzaty w Budapeszcie. Wszystkie te budowle, pałace, mostki, rzeźby tworzą odrębny świat wyłączony spoza tej agresywnej, niecierpliwej Warszawy.
Puenta wyszła mi całkiem dobrze, ale najbardziej emocjonujący punkt wycieczki jeszcze przed nami, więc pozwólcie państwo, że będę kontynuować. Kiedy jest się 300 km od domu i ma tylko jeden autobus powrotny, czuć presję. Nie wiem, czy znaleźliście się już w takiej sytuacji, że dopuszczaliście możliwość spędzenia nocy na dworcu albo w obskurnym barze, natomiast ja dopuszczałam i wydawała mi się całkiem racjonalna, gdy do zgubiłyśmy się w Łazienkach, wyszłyśmy ze złej strony, do najbliższego przystanku było 20 minut piechotą, a do odjazdu naszego autobusu do Katowic godzina. To jeden z tych momentów, gdy siedzisz w tramwaju i odmawiasz różaniec, żeby wrócić do domu. No więc wysiadłszy na stacji metro wilanowska, biegniemy niemalże z biletami w zębach w stronę dworca i dopadamy nasz czerwony autobus. Żadnej kolejki, ludzie stoją z boku i się przyglądają. Lekko zdezorientowane podchodzimy do kierowcy, Agnieszka pyta uprzejmie, o co chodzi, ale ja mam ochotę złapać go za kołnierz i powiedzieć, że jestem w stanie sprzedać duszę, ale chcę wrócić na Śląsk. Wtedy pan uprzejmie informuje, że jest opóźnienie. Zamiast 20:00, wyjechaliśmy z Warszawy pół godziny później. Nie mogłam już dłużej walczyć ze zmęczeniem i ledwo utrzymywałam powieki otwarte, a kiedy wróciłam do domu dużo kosztowało mnie wejście po schodach.

Last Thuesday me and my bestie spontaneously went on a quick trip to Warsaw and visited the most known places, e.g Royal Baths Park, Royal Castle, Palace of Culture and Science and also famous vegan restaurant called krowarzywa. I've been crawling to try their plant based burgers for a long time (photo of my giant tofu burger can be found on instagram @carolyndolly) and it was indeed amazing experience. Had so much fun during the whole trip although the end was a bit stressful since we weren't sure about our comeback but managed to make it to the bus. I think travelling is the worst part about going to Warsaw from my location cuz it takes around 5 hours. However, I can't wait to be back and this time we're planning some thirtf shops oriented cruise lol

outfit rundown: crop top - ebay / pants - american apparel / shoes - dr martens / backpack - nike 
sunglasses - unif

piątek, 1 maja 2015

✿ HANAMI ✿

#np Sky Ferreira - heavy metal heart

Hanami to nic innego jak tradycyjne podziwianie kwitnących drzew, w Japonii oczywiście wiśni, w Polsce nieco biedniej, bo wszystkiego, co się akurat nawinie o tej porze. Tak właśnie spędziłam sobotnie popołudnie w zeszłym tygodniu. Zapowiedzi przygotowały mnie na coś innego, więc byłam lekko rozczarowana, gdy cała grupa wylądowała w maluteńkim parku dosłownie w środku miasta obok dość ruchliwej ulicy, ale po rozłożeniu kocyka i jedzenia zrobiło się bardzo przyjemnie. Sensei i jego żona przygotowali dla nas małe niespodzianki: coś, czego precyzyjnie nie jestem w stanie nazwać, natomiast było to ciastko ryżowe otoczone pastą z fasoli adzuki (na zdjęciach zawinięte w woreczek foliowy, nie wygląda zbyt ciekawie, ale było naprawdę słodkie) i dango, w którego przygotowanie wkład miał każdy z uczestników pikniku. Dostaliśmy po 3 kawałki ciasta ryżowego i formowaliśmy kulki, które następnie nabijało się na patyk i obtaczało w orzechowym proszku z cukrem. Pycha! Oprócz tego na macie tatami była terenowa wersja ceremonii herbacianej, chociaż subiektywnie muszę przyznać, że największy slay zrobiły moje babeczki z matchą, bo jeśli mnie wychodzi gotowanie to trzeba o tym wspomnieć, gdzie się tylko da. Poczęstowałam nimi nawet czytelniczkę bloga, którą tam spotkałam i serdecznie pozdrawiam, bo była super urocza! 

Jeśli chodzi o to, co ubrałam, to muszę przyznać, że jestem wielką fanką eventów, gdzie można trochę zaszaleć ze strojem i wcześniej się przygotować, więc z odpowiednim wyprzedzeniem zaczęłam go planować, ale ostateczne polowanie miało miejsce trzy dni przed Hanami i kosztowało mnie 2.59 zł. Idealna sukienka piknikowa, chociaż w głębi serca pragnęłam czerwonej, dział dziecięcy jest ostatecznym sprawdzianem wymiarów i niestety sukienki były mi albo za krótkie, albo nie dopinałam się w klatce. Trudno, jak dla mnie niebieska sprawdziła się bardzo dobrze i balans pomiędzy moją mentalnością trzynastoletniej dziewczynki, a goth gurl z amerykańskiego liceum został zachowany.
Zapraszam na zdjęcia:

Hanami is tradiotional custom of enjoying the beauty of flowers mostly referring to cherry trees. In Poland to whatever is blooming at the time. That's how I spent my Satudray afternoon (sometimes I do take part in Bunka meetings when we get closer to Japanese culture). I was kinda prepared for something els but we landed in small park in city centre. However, after laying down on blanket it started to feel nice around all the flowers. Sensei and his wife prepared little surprises for us: we had to make our own dango. I was pretty excited and nervous since it was my first time making and eating dango but I coped very well! And the other treat we got was something I don't really know how to call but it also contained rice cake and adzuki bean. Everything was tasty but what slayed the most were my vegan matcha cupcakes with dark chocolate. I suck at cooking but it's like the third time when it turned out nice and I'm starting to believe in my abilities yass

piątek, 24 kwietnia 2015

You're no better then they say

#np Brand New - Silk

Hejka naklejka! Cieszę się, że w końcu nadszedł weekend, bo wymęczyły mnie ciągłe próby na zakończenie maturzystów, ale dzięki Bogu już po wszystkim. Przerażała mnie myśl porażki, bo jeszcze rok będę musiała tym nauczycielom patrzeć w oczy. Porażki nie było, zatańczyłam dość dobrze i wróciłam do domu z kubkiem mleka kokosowego oraz poczuciem satysfakcji. 

Chwilę odpocznę i zabieram się do pieczenia babeczek z zieloną herbatą, bo jutro wybieram się na hanami, tymczasem zostawiam Was z kolejnym outfitem sponsorowanym przez Choies. W drodze jest moja druga paczka i jest super podekscytowana, żeby pokazać Wam więcej!


sunglasses - CHOIES / crop top - ebay / skirt - american apparel / socks - CHOIES / creepers - ebay / choker - ebay + diy
.post-body img { width:1200px; height:auto; } post-body img {border:none !important ;}