piątek, 24 czerwca 2011

partyyyyyin

Środa

Zakończenie roku szkolnego, aż miło 2 razy do roku, ubrać się na pseudo galowo i przemaszerować cały dzień w balerinach. A odbieranie świadectwa przy całej szkole wcale nie było tak strasznym przeżyciem. Może na początku byłam przejęta z której strony mam wyjść, aby nie mieć zderzenia z kamerą, gdyż wierzę w ludzką pamiętliwość. Po oficjalnym zakończeniu roku szkolnego przyszedł czas na mniej oficjalną część, a mianowicie rynkowe lody ze znajomymi. Przy okazji wstąpiłam do "wszystko po 50 gr, 2zł..." i kupiłam sobie chiński tusz do rzęs dzięki czemu mam teraz posklejane wszystkie rzęsy, od pierwszej do ostatniej.
Tego samego dnia, w dość ciepłą środę pojechaliśmy na ostatni shopping przed weselem, znowu wydałam mnóstwo kasy na klamoty, które założę raz w życiu, ale praktyczniejsze rzeczy również trafiły w moje posiadanie.

Czwartek

Wstałam około godziny 7:00, musiałam przecież wydrukować wykaz podręczników dla Wernera. O dziwo drukowanie i bieganie po podwórku nie zajęło aż tyle czasu. W nocy krótko spałam, ale mimo to nie byłam już senna. Raczej podekscytowana rzucaniem groszami w pannę młodą. Nawet nie zorientowałam się, kiedy nadeszła godzina 12:00, która była najlepszą porą do powolnego pakowania i przebierania się w cudowne kreacje. Wyjechaliśmy dosyć późno, gdyż nikt nie przypuszczał, że szukanie drewnianego kościółka okaże się tak kłopotliwym zadaniem, a jednak trzeba było zaczepiać przechodniów z pytaniem o drogę. Cała sytuacja wydawała się dość komiczna, dopóki nie zaczął gonić nas czas. W końcu dojechaliśmy na miejsce. Z rozpędu chcieliśmy wejść do kościoła (msza się już zaczęła), ale natrafiliśmy na jakiś inny ślub. Lekko speszeni cofnęliśmy się na plac kościelny, gdzie obmawialiśmy z wujkiem jakieś ognioodporne gałęzie. Rozmowa zaczęła toczyć się głównie między dorosłymi, więc znudzona odłączyłam się z konwersacji gubiąc się w rozmyśleniach na temat wyglądu kościółka.
Po mszy pojechaliśmy do Paniówek, dokładniej do Białego Domu. Nie sprawdzałam wcześniej strony internetowej, także nie miałam żadnego wyobrażenia na temat wyglądu tego miejsca. Jak wielkie było moje zdziwienie, gdy ujrzałam ogromną posiadłość. Wnętrze było równie zachwycające. Obsługa, jedzenie, muzyka - wszystko idealnie przygotowane i zorganizowane.

Nie mam czasu na dokładniejsze opisywanie, po prostu wszystko jest w jak najlepszym porządku, tylko ja jestem albo zabiegana, albo zbyt leniwa do pisania czegokolwiek. Ale zawsze można mnie złapać na twitterze (http://twitter.com/#!/pearlbow) lub na formspringu (http://www.formspring.me/pearlbow)




26 komentarzy:

  1. Masz świetną sukienkę i bransoletkę.. :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajna kiecka ;D
    Obserwuje ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. no ja właśnie tez nie wiem gdzie to wkleić

    ale wystarczy raz wkleić czy przy kazdym dodaniu zdjęcia ?

    OdpowiedzUsuń
  4. dziękuję :) bardzo ładna sukienka ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdzie kupiłaś taką śliczną sukienkę ? :3

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję. Mam jeszcze w planie na wakacje zrobić sobie czerwone. już nawet mam szamponetkę. ;)
    Jaka śliczna sukienka. I bransoletka. Fajnego masz bloga. Obserwuję. :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na:
    one-chance-for-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. kurcze a umiesz to zrobić ? potrafiłabyś ?

    OdpowiedzUsuń
  8. tylko mi sie nie chce, ale kombinuje .

    OdpowiedzUsuń
  9. przesliczna sukienka ;) obserwuje, a Ty? pozdrawiam ;]

    OdpowiedzUsuń
  10. Heh, no tak.. nie ma to jak MADE in CHINA ! haha ;> Dodaje do obserwatorów . :) :*

    OdpowiedzUsuń
  11. śliczna sukienka ;]
    obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. świetna sukienka, mam podobną :)
    zapraszam : upfliter.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny blog ;D
    Dodaję się do obserwatorów ;]

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie tutaj, będę wpadać. Obserwuję. Też miałam podróbkę jakiegoś tuszu, masakra po prostu. Od tamtej pory kupuję droższe. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. super zapraszam do mnie http://thestylekatherine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. masz śliczną sukienkę na tym drugim zdjęciu!<3
    dodałam do obserwowanych;)

    OdpowiedzUsuń
  17. sliiiiiczna sukienka <3 obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  18. dlatego trzymam się z daleka od kupowania jakichkolwiek kosmetyków w u Chińczyków! :D a sukienka..oczywiście podzielam opinię koleżanek - jest śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  19. oczywiście dodaję, dzięki ^^

    OdpowiedzUsuń
  20. jaka śliczna sukienka !
    aż nie mogę od niej oczu oderwać :)
    @eroemocja

    OdpowiedzUsuń
  21. Cute dress, lady!!

    I am hosting an aztec shorts giveaway if you're interested!
    strawberry freckleface

    OdpowiedzUsuń
  22. gdzie kupiłaś kieckie? przyznaj się !

    +dodaje :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli obserwujesz mojego bloga, to dlatego, że Ci się podoba - nie uznaję obserwacji za obserwację. Regularnie natomiast odwdzięczam się za komentarze i z góry za nie dziękuję (◡‿◡✿)

.post-body img { width:1200px; height:auto; } post-body img {border:none !important ;}