wtorek, 7 czerwca 2011

rampapapam

PONIEDZIAŁEK
Wstałam o 4:00 i zaczęłam rysować prace na plastykę, nie zdążyłam zrobić wszystkiego, ale z samych działań mogłam być całkowicie zadowolona, bo większość wyglądała tak jak chciałam. Zjadłam resztki loda śmietankowego i wyszłam na dwór. Miło jest usiąść na huśtawce, na dworze chłodno i cicho - po prostu lepiej być nie może w poniedziałkowy ranek. Aczkolwiek ja na ten dzień nigdy nie narzekałam.
Spakowałam się i szybko wyszłam na autobus, 25 minut później siedziałam już w klasie nr 12. Większość lekcji poświęcona była wystawianiu ocen, aż dziw bierze, że mam bdb. Później już tylko z górki, matematyka, muzyka, technika i plastyka wskakująca ni stąd ni zowąd  za 2 polskie. W sumie do domu wróciłam koło 13:20. Zjadłam obiad i czekałam na mamę, mieliśmy dzisiaj kolejną wizytę u ortopedy. Tym razem czekały nas jakieś ćwiczenia, do których na dzień dobry jestem niemiłosiernie uprzedzona i których absolutnie wykonywać nie miałam zamiaru. Mimo wszystko przemogłam się do tego minimum jakie mi narzucono.
Kiedy tylko wróciłam do domu rzuciłam się na książkę z angielskiego, strasznie ją męczyłam, a o 22:00 stwierdziłam, że nie dam rady odpowiadać na resztę pytań o tym, gdzie pierw wypluł mięso Jaś Fasola.
WTOREK
Szybkie zerwanie z łóżka po godzinie 4:00.
Na początku zaczęłam się uczyć z polskiego, nie umiałam nic, więc przedmiot wymagał większego zainteresowania, tym bardziej, że zapowiedziana została kartkówka ze środków stylistycznych. Okazało się, że nie ma aż tak źle i sama nauka zajęła mi jakieś 15 minut. No, na mnie czekało jeszcze jakieś 15 zadań z ang, więc przeniosłam się na komputer. Hm, można by powiedzieć, że reblogowałam posty z Gagą przez cały ranek, nawet nie zorientowałam się, gdy na zegarze wybiła 7:00. Biegałam na trasie taras-łazienka szukając moich czarnych spodni, niestety są jeszcze w praniu, co mnie strasznie wkurzyło, bo miałam pewien plan.
Anyway, przed angielskim poprawiałam długopisem moją pracę, byłam lekko zaskoczona, kiedy pani zapytała mnie o lekturę na pierwszej lekcji (przecież kółko mamy, no -,-). Chociaż, jeżeli to miałoby być zaskoczeniem to jak nazwać streszczanie całej książki w j.angielskim? Ledwo, co umiałam mówić. Na przemian past simple i present simple, super to brzmiało.
Werner: ej, co to znaczy łont?
Ja: chcieć, no nie?!
Werner: yay, a ja myślałem, że łant.
Reszta lekcji całkiem znośnie, na polskim kartkówki nie było, na angielskim kolejny genialny film o nie wiem czym, z fizyki mam 4 na koniec (dalej mnie to boli), z historii o dziwo wyszłam na 5, a wiecie czemu? BO NIE ŚCIĄGAŁAM NA OSTATNIM TEŚCIE, w sumie w ogóle nie ściągałam. No, ale według tezy Wernera ściągi można mieć tydzień przed (w innych przekładach dopuszcza się nawet 3 dni), aby nauczyć się odpowiedzi na pamięć.

Po skończonych zajęciach pojechałam od razu do domu, znowu miałam ćwiczenia. I dalej nie wiem, w jaki sposób turlanie wałka po podłodze ma mi pomóc na kręgosłup, ale przynajmniej udawajmy, ze podchodzimy do tego poważnie.
W ogóle jakoś nudno się zrobiło, wszyscy się uczą, czy co? Ja się nie uczę, oglądam "wyznania małoletniej gwiazdy", bo zgadnijcie, kto tam gra - nie zgadniecie - Megan Fox :3

5 komentarzy:

  1. pisałam już kiedyś, że podziwiam cię za wstawanie o tej 4? ja ledwo potrafię wstać o 6 oO

    OdpowiedzUsuń
  2. nie chciało mi sie czytać notki i jej nie przeczytałam, aaaale chce Cie opieprzyć za brak zdj ;<

    OdpowiedzUsuń
  3. świetnie. Dodaje do obserwowanych. :)
    pink-girl-xd.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. też nie spalam dziś od 4 ale niestety z powodu nauki :/ ale jutro ostatni dzień i mam w sumie wakacjeeee :D
    filmik dodałam, jednak inny niż obiecałam.

    http://wiggaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nataszu, chcesz ze mną na słit focie? Bo czego mogę Wam dać zdjęcie :<

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli obserwujesz mojego bloga, to dlatego, że Ci się podoba - nie uznaję obserwacji za obserwację. Regularnie natomiast odwdzięczam się za komentarze i z góry za nie dziękuję (◡‿◡✿)

.post-body img { width:1200px; height:auto; } post-body img {border:none !important ;}