piątek, 6 września 2013

summer cosmetic faves

#np Porcelain Black - mama forgive me

Nie jestem raczej mejkap blogerką i raczej średnio wychodzi mi recenzowanie tego typu produktów, ale przed szkołą miałam generalne sprzątanie i zaglądałam do wszystkich pudełek, wysypywałam wszystkie zawartości, trzaskałam każdą szufladą i jakimś magicznym sposobem znalazłam kilka kosmetyków, które gdzieś tam się zapodziały po być może kilku użyciach, co nie znaczy, że źle się sprawowały. Przy okazji kupiłam też kilka nowych specyfików, głównie do włosów, bo obiecałam sobie, że po ścięciu będę o nie lepiej dbała, bo poprzednie końcówki po wielu cieniowaniach były już w opłakanym stanie. Chyba żadna terapia nie pomogłaby już.
Nazwałam post "summer faves", bo faktycznie większość kosmetyków towarzyszyła mi podczas lata, ale mam nadzieję, że wcale nie skłamię i nowsze nabytki również dołączą do grona moich ulubieńców.
Kolejność opisów to od lewej od prawej, enjoy!

MIYO 02: sazzling silver, chyba mój ulubiony na palec serdeczny / ASTOR Fashion Studio 134: dostałam go od Agnieszki na urodziny (), jestem wielką fanką fioletów, także kolor bardzo przypadł mi do gustu / Miss Sporty Metal Flip 020: pierwsza warstwa nie dawała zbyt ciekawego efektu, nieco perłowy poblask, jaki można uzyskać dzięki tańszym lakierom, ale kilka kolejnych pociągnięć pędzelka zmieniły moje spojrzenie i czekam na kolejne użycie tego metalicznego flipu / MIYO 36: mercury, również o metalicznym pobłysku, klasyczna czerń w nowszym wydaniu, na paznokciach wygląda jak lakier samochodowy. 


chyba większości znany balsam do ust NIVEA Hydro Care, swego rodzaju niezbędnik gdziekolwiek idę / błyszczyk Catrice 150: candyfornication, nie jestem wielką fanką błyszczyków, bo co chwila kleją mi się do nich włosy, szczególnie jak miałam dłuższe, ale ten ma w rzeczywistości odcień waty cukrowej i szkoda byłoby nie kupić / przezroczysty błyszczyk MIYO / balsam do ust z H&Mu - velvet berry, jest genialny, używałam go przez cały pobyt w Chorwacji i mimo przytłaczających upałów, nie rozpuścił się / masło do ciała H&M: blood orange, używam go jedynie do dłoni i uważam, że tutaj spełnia swoje zadanie, po użyciu jeszcze długo odczuwalny jest intensywny zapach pomarańczy

 Ziołowa kąpiel eukaliptusowa Regina, działa kojąco na drogi oddechowe i skórę. Kupiłam bodajże w KIKu za niecałe 9 zł, godne polecenia, po stresującym tygodniu w szkole / płyn do kąpieli Original Source: Raspberry & Vanilla milk, marka jest mi znana z wielu blogów, jednak nigdy nie miałam sposobności próbować któregokolwiek z ich produktów, więc czekam na swoją pierwszą kąpiel.

Tonik witaminowy z ochronnym ekstraktem z róży Garnier, używam go już trochę czasu i jestem zadowolona, ma bardzo piękny i bardzo delikatny zapach / mleczko oczyszczające NIVEA Aqua Effect, miałam je na twarzy zaledwie kilka razy, ale nie widzę żadnych przeciwwskazań, abym nie mogła go polecić.

 cień do powiek Maybelline Colorama 606, nowiusieńki, jeszcze nie używany / złoty eyeliner Ingrid, według mnie jest naprawdę przebojowy, chociaż nie mam wielu okazji, żeby go nosić, ale uwielbiam go.

odżywka dla zniszczonych włosów Toni&Guy Nourish, planuję użyć jej po raz pierwszy w sobotę / jedwab Loton Provit, chyba najszybszy sposób, żeby odzyskać zdrowe, błyszczące włosy. Wystarczy tylko spryskać je tym specyfikiem po umyciu, a po wyschnięciu są miękkie i przyjemne w dotyku / szampon do włosów farbowanych Lush, oczywiście kiedy weszłam do sklepu, to nie wiedziałam nawet na co spojrzeć, bo dookoła były poustawiane przepiękne, kolorowe cudeńka, ale w końcu wzięłam byle jaki szampon, na który mnie namówiła sprzedawczyni. Dla niektórych woń tych kosmetyków mogą wydawać się wręcz odpychające, jednak ja cenię je bardziej niźli większość sztucznych zapachów.
Krótkie info, co do częstotliwości pojawiania się notek
Jak niektórzy z Was wiedzą, rozpoczęłam w tym roku naukę w 1 klasie liceum, więc pewnie nauki nie będzie mi brakowało, dlatego na 99% posty będą pojawiać się tylko w weekendy, raczej sobotę. Postaram się je pisać już w piątek i publikować następnego dnia. Chyba, że w ciągu roku szkolnego znajdą się takie dni, gdzie mam "luźniejsze lekcje" na które nie muszę się zbytnio przygotowywać i będę miała czas na pisanie, ale na razie będę trzymała się schematu weekendowego. Szczerzę to wolę to, niźli takie pięciominutowe notki "hej, w szkole było fajnie, mam w tym tygodniu 8 kartkówek, muszę się uczyć, ale i tak jutro napiszę bye".

70 komentarzy:

  1. Lubisz fioletowy kolor *zapisywanie w archiwum tajemnic o Carolyn* wtf
    Poleć mi coś dobrego na pryszcze, zaskórniki itp. :c XDD chyba, że ty nie masz takich problemów :/ XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, ja używam na pryszcze produktów z Under 20, chyba mi pomagają, bo nie mam z tym jakiś większych problemów :)
      http://supcarolyn.blogspot.com

      Usuń
  2. uwielbiam płyny original source^^
    mam do kładnie ten sam zapach :3

    OdpowiedzUsuń
  3. ta ziołowa kąpiel eukaliptusowa z Reginy mnie zaciekawiła, chyba poszukam u siebie;)
    ps. zostaję;)

    OdpowiedzUsuń
  4. http://supcarolyn.blogspot.com/2013/09/summer-cosmetic-faves.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne lakiery :)
    Ja raczej jeszcze nie używam tego wszystkiego.
    Nie lubię o tyle, no tylko lakiery do paznokci ale...

    Ja-Gosia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne lakiery :)
    Zapraszam do mnie na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten original source! Jestem z niego BARDZO zadowolona i serdecznie Ci polecam!!!

    fotografia-muzyka-nimi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Original Source: Raspberry & Vanilla milk poezja :) Uwielbiam to!!!

    wpadnij do mnie kochana:)

    a i obserwuje:*

    OdpowiedzUsuń
  9. Te orginal source jest świetne!! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam to masło z H&M'u ,do rąk się sprawdza jak najbardziej :D Dziękuje za odwiedzinki. Może obserwujemy ?Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  11. z wyjątkiem balsamu nivea tylko inny zapach to nie miałam nic z powyższych ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. z wyjątkiem balsamu nivea tylko inny zapach to nie miałam nic z powyższych ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też używam tego jedwabiu do włosów, jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. wszyscy chyba mamy ten kryzysik z pisaniem, mam nadzieję że uda nam się przez niego przejść :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam nic z tego , ale ogólnie lubie orginal source :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajny post :) uwielbiam te mleczko oczyszczające :)
    Zapraszam do mnie http://oli-olli.blogspot.com/
    + obserwacja za obserwacje ?

    OdpowiedzUsuń
  17. oryginal source te zapachy są genialne.

    Zapraszam na letmelook.blogspot.com, miło będzie jak zajrzysz :)

    OdpowiedzUsuń
  18. lush chetnie bym przetestowala kiedys

    OdpowiedzUsuń
  19. Oo kurcze fajny ten eyeliner :D Może zaprezentujesz na oku? :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja lubię lakiery do paznokci ale o żywych wesołych kolorach.

    http://milionioliwka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale ładne lakiery do paznokci ;)

    http://closertotheedgeblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeśli chodzi o tego Original Source,to miałam z tej firmy także płyn i z czystym sercem muszę powiedzieć,że się rozczarowałam. No niestety, ale konsystencja jest.. hmm.. do dupy. Ale to tylko moje zdanie :)

    http://modaprzemijastylpozostajex3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Wow, jaka kolekcja kosmetyków. :) Uwielbiam pomadki Nivea. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Używałam tylko pomadki z Nivea i jedwab do włosów ;) Pozdrawiam
    Akane

    OdpowiedzUsuń
  25. Lakier z Miyo naprawde mnie zauroczyl, fajny prezent kolezanka ci zrobila ;) pomadke z Nivei mam w swojej kolekcji :) Buziaki, zapraszam na nową notkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Super post:)

    http://freshisyummy.blogspot.com/2013/09/work.html

    OdpowiedzUsuń
  27. używałam praktycznie wszystkieo z tych zdjęć :)

    zapraszam do mnie:
    anitaturowska1.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Też lubię fiolet, mam nawet podobny lakier, ale nie z Astor ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Spore zużycie :) Ja też mam balsam do ust z H&M i jestem zachwycona jego zapachem :)

    OdpowiedzUsuń
  30. bardzo fajnie, ze zadalas sobie trud i opisalas wszytskie kosmyteki :)
    powodzenia w liceum!

    dziekuje za mily komentarz!
    obserwujemy? zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajna notka.
    Zaobserwuje jak ty to zrobisz !
    http://lemoniadaaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. Ciekawie opisałaś te produkty, jednakże ten Tonik witaminowy z Garniera dla mnie się nie nadawał niestety ;c

    _________________
    Zapraszam do siebie:
    http://moment-of-parting.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. jakie cudenka a plyn do kapiei original source uwielbiam <3
    zapraszam do siebie http://nattalja.blogspot.com ;]

    OdpowiedzUsuń
  34. Super pomysł na posta i jeszcze lepsze wykonanie!
    Genialnie prowadzisz bloga i robisz niesamowite zdjęcia.
    Z chęcią zostaję na dłużej i czekam na więcej!


    Pozdrawiam,
    Katherine Unique

    OdpowiedzUsuń
  35. dużo fajnych kosmetyków widzę :)!

    OdpowiedzUsuń
  36. Właśnie spoglądałam ostatnio w stronę tego toniku x Garniera, bo ma takie ładne, różowe opakowanie (haha) a skoro mówisz, ze spełnia swoją funkcję to może się skusze. ^^

    OdpowiedzUsuń
  37. Ślicznie tu ! <3
    Obserwujemy ? Jeżeli tak to zaobserwuj i napisz u mnie komentarz,że juz:)
    http://fucklifex33.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. ale ładne kolory lakierów:) a ten płyn pachnie bajecznie;3

    OdpowiedzUsuń
  39. Ciekawe kosmetyki.Śliczne kolory lakierów:3

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetny blog :) obserwujemy ??;* http://ruuciaa-mylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. Jestem 395 obserwatorem ^^
    Fajne kosmetyki :D
    Pozdrawiam

    http://about-the-everything.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  42. świetny post! *-* zapraszam http://littlee-thiinggss.blogspot.com obserwujemy? ja juz ;*

    OdpowiedzUsuń
  43. Kocham czarny lakier do paznokci!
    Różowy płyn do kąpieli jest piękny <3

    ciasteczkoyeah.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. miałam ten płyn do kąpieli - przepięknie pachniał! kąpiel to była słaba słodycz :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Super nagłówek! (:

    www.realizuj.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  46. Muszę wypróbować lakieru MIYO :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Przyznam szczerze, że nie miałam żadnego z tych kosmetyków :-) metaliczny lakier mnie zachwycił, piękny jest! :-)

    OdpowiedzUsuń
  48. Uwielbiam twojego bloga +świetny nagłówek :P Obserwuję

    Zapraszam:
    http://princessoffashion1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  49. original source... ubóstwiam *___*
    Obserwujemy ? pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Nigdy nie mogę przejść obojętnie obok tego lakieru miss sporty w drogerii. Wygląda obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  51. masz rację co do tych chłodnych wieczorów :)

    OdpowiedzUsuń
  52. OOO ja też używam tonik Garniera różowy i mleczko Nivea :P coś nas łączy! A co do spódniczki w kratkę z H&M to naprawdę świetnie się ją nosi, byłam w niej dwa razy, tyle, że jest krótka i na imprezę nocną ubieram pod nią takie krótkie szorty/legginsy z koronką czarne :P Także zachęcam do kupna!

    OdpowiedzUsuń
  53. niektóe z tych kosmetyków używałam :D
    + może obserwujemy ? ;>

    OdpowiedzUsuń
  54. Mam kilka podobnych produktów i dobrze się spisują, też muszę zrobić porządki xd

    liveofsmile.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  55. perfumy adidas pure lightness < 3 moje ulubionee ^^

    http://skejcikziom.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  56. Z tego wszystkiego znam tylko płyn do kąpieli z OS :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Jestem ciekawa jak sprawi się u Ciebie odżywka Toni&Guy Nourish :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli obserwujesz mojego bloga, to dlatego, że Ci się podoba - nie uznaję obserwacji za obserwację. Regularnie natomiast odwdzięczam się za komentarze i z góry za nie dziękuję (◡‿◡✿)

.post-body img { width:1200px; height:auto; } post-body img {border:none !important ;}