czwartek, 6 czerwca 2013

i can hear the nation cry

#np David Bowie - (you will) set the world on fire

Przez tę pogodę nie mam ochoty na nic.Ostatnimi dniami zazwyczaj leżę i oglądam anime, bo brakuje mi motywacji, żeby zająć się nauką. Chciałam też zacząć czytać Stigmatę, ale przeciągnęło się to strasznie, gdyż zwyczajnie nie miałam na czytanie ochoty. Kiedy już postanowiłam dokupić drugi i trzeci tom, padało przez cały czas, a ja nie wzięłam ze sobą parasolki, także odpuściłam sobie wyjście do księgarni. Sam pierwszy tomik właściwie nie wniósł niczego ciekawego, może i zabawna manga, ale na razie fabułą się nie wykazała. Jak ja się cieszę, że już niedługo połowa czerwca i w moje ręce trafi kolejne Kuroshitsuji.

Nie mam też zbytnio możliwości foteczek, a szkoda, bo przyszła moja ukochana transparentna sukienka, której szukałam na internetach od bardzo dawna, a w końcu leży sobie w foliowej paczuszce i nie może doczekać się swojej blogowej premiery. Samo patrzenie boli, wiecie?


| buty - ebay | różana koszula/kamizelka whatever - sh | rureczki - H&M |
Uwielbiam te buty, mimo, że niektórzy na ulicy wykręcają sobie za nimi karki albo szarpią swoich znajomych, żeby pokazać, w czym to ja się przechadzam po nierównych, dziurawych ulicach. A powinniście wiedzieć, że to sztuka, nawet jeśli nieopanowana jeszcze przeze mnie do perfekcji.

sobota, 1 czerwca 2013

We could leave this town and run forever

 #np Yellowcard - Ocean Avenue
Wczoraj korzystając z dobrej pogody i faktu, że w końcu przyszła moja spódniczka, zrobiłam nowe zdjęcia. Po licznych, bardzo pozytywnych komentarzach z poprzednich notek, wnioskuję, że taka forma spotyka się z większym uznaniem, więc postanowiłam ją kontynuować. Dziękuję za wszystkie obserwacje, liczba followersów przekroczyła już 300 osób! Kolejny raz (bo chyba trzeba to zaznaczać w każdej notce, aż mi się nie zachce zmienić tego w okienku do pisania komentarzy) przypominam, że nie bawię się w żadne "obserwuję, liczę na rewanż" albo "obserwujemy?????//", bo mnie to zwyczajnie nie interesuje. Regularnie natomiast odpowiadam na wszystkie komentarze.
A dzisiaj wybrałam się na festiwal kultury japońskiej. Świetnie się bawiłam oglądając pokazy tradycyjnych sztuk walki, tradycyjne tańce połączone z muzyką popularną i rytuał herbaty. W dodatku łapczywie pokradłam wszystkie biuletyny o modzie Japonii, więc zamierzam niedługo wygodnie się położyć i przejrzeć to wszystko. 

spódniczka - ebay | dżinsowa koszula - sh | zakolanówki - lidl | podwiązki - diy | creepersy - ebay

Robić więcej notek z outfitami? *confused*
Miłej soboty 
.post-body img { width:1200px; height:auto; } post-body img {border:none !important ;}