środa, 29 lipca 2015

photo diary: CRACOW

Hej hej hej! Obiecałam kolejne photo diary, więc przed Wami porcja zdjęć z Krakowa. Alternatywnym tytułem tej notki powinno być "nie, Agnieszka, ja wiem przecież jak ustawić ostrość", bo oczywiście, nie umiałam, a uparłam się na tryb automatyczny, więc w domu wybrałam najlepsze z najlepszych. Starałam się je ułożyć chronologicznie, żebyście widzieli mniej-więcej jak przebiegała nasza trasa. Brakuje tylko Ottomanii z Muzeum Narodowego w Krakowie, bo nie można było robić w środku zdjęć.

Zatem krótka relacja:

Wybrałyśmy się z Agnieszką we wtorek, podróż zajęła godzinkę z Katowic i dość szybko znalazłyśmy się pod Galerią Krakowską, zaliczyłyśmy szybki shopping i pojechałyśmy zawieźć rzeczy do naszej kwatery na jedną noc. Potem wycieczka do muzeum Manggha na wystawę kimon, która była magiczna, ale co najlepsze: DARMOWA! Zawsze kiedy mogę coś zaoszczędzić czuję łaskę z niebios. Porobiłam masę zdjęć. Niedaleko jest Wawel, więc też wstąpiłyśmy, no bo być w Krakowie w celach turystycznych i nie zobaczyć Wawelu? Wstyd i hańba, dosłownie. Potem chciałyśmy coś zjeść sugerując się zeszłoroczną recenzją wegańskich lokali, ale jak się okazuje: tu za daleko, tu dojazd nie taki, tutaj w ogóle nie ma takiego restauracji, chociaż adres się zgadza, więc ostatecznie wylądowałyśmy w knajpce MOMO na naleśnikach ze szpinakiem i tofu. Dla strudzonych wędrowców był to kolejny dar. Wróciłyśmy do mieszkania, żeby się trochę odświeżyć i zastanowić nad kolejnym punktem wycieczki i wiecie co???????? okazało się, że w Krakowie istnieje kocia kawiarnia o której nie miałam zielonego pojęcia. Zatem, jak mogłabym nie udać się do mekki wszystkich kociarzy? Niestety sierściuchy były już zmęczone po całym dniu i nawet gdy się je głaskało, to nie mruczały. Normalnie rozpuszczone jak dziadowski bicz przez wszystkich miziających je klientów. Rozstaliśmy się przed 21:00, bo zbliżała się godzina i zamknięcia, a jeszcze trzeba zobaczyć klimatycznie rynek, gdzie kręci się oczywiście mnóstwo naciągaczy, więc najlepiej tylko zrobić zdjęcia i uciekać, chociaż po drodze można też wsiąść do innego autobusu i zgubić się w ciemnym Krakowie, gdyby atrakcji było mało.

Drugiego dnia ruszyłyśmy na Ottomanię do Muzeum Narodowego w Krakowie, bo jak wiecie lub nie, jestem fanką Wspaniałego Stulecia i nie mogła mnie ominąć ta wystawa o której również dowiedziałam się przypadkowo z plakatów, które są wszędzie i trzeba się postarać, żeby nie zwrócić na nie uwagi. Moja wiedza o imperium osmańskim pochodzi jedynie z serialu i krótkich wzmianek w podręczniku. Trudno jest tutaj nie przywołać sceny z Kamikaze Girls, gdy jedna z bohaterek opowiada o swojej pasji, stylu rokokowym i nagle jest zoom na szkolny podręcznik, gdzie jest tylko malutki fragment o tym nurcie. Jednak najciekawszych rzeczy człowiek dowiaduje się przeglądając wikipedię w samotne wieczore. Ale wystawa była równie pouczająca i szkoda, że nie można było robić zdjęć, bo chciałabym te obrazy zabrać ze sobą do domu.
Z galerii poszłyśmy do ogrodu botanicznego, ale było tak gorąco, że przebywanie na otwartej przestrzeni to żadna przyjemność, nawet w otoczeniu tak wielu pięknych i zadbanych roślin. Od słońca znowu dostałam wysypki. Niemniej jednak cyknęłam kilka fotek i podjechałyśmy do Galerii Krakowskiej na pożegnalne zakupy (wycieczkę otwarły i zamknęły zakupy, nie ma chyba wymowniejszej metafory konsumpcjonizmu). Muszę przyznać, że miło mieszkać w dużym mieście, bo praktycznie większość sklepów jest zaopatrzona w wegańskie dziwactwa i mogłam rozkoszować się czekoladowym mlekiem sojowym w małym kartoniku ze słomką, czy jest coś lepszego na taką pogodę? Nie sądzę.

Nie przedłużam i zapraszam na zdjęcia!


48 komentarzy:

  1. Jejka jakie piękne zdjęcia! Idealne!! Pozdrawiam, Julia http://style-person.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Kraków, jest taki klimatyczny. Nabrałam ochoty na odwiedziny tego miasta.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie zdjęcia są bardzo ładne, a Kraków jest pięknym miastem:) O Kociej Kawiarni słyszałam już wiele razy i chyba czas wybrać się do Krakowa i przy okazji tam wstąpić.
    Mój blog - Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna wyprawa...ciekawa, porwałas mnie tam ze sobą ❤ Piękne zdjęcia!

    Dziękuję za odwiedziny u mnie :***
    Pozdrawiam

    http://missmoonlight-pl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Sup siorka jest bosko tak samo jak twoje stópki

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładne zdjecia ;)

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne zdjęcia! Szkoda, że mam tak daleko do Krakowa, strasznie chciałabym zwiedzić... D:

    http://astraldialogue.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam Kraków. Słyszałam o tej Kociej Kawiarni. To jakieś nowe miejsce :)

    |BLOG|

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawa atmosfera niektórych z tych zdjęć (3,4,5). Przypadły mi do gustu. :)

    ~ Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochany Kraków. Muszę go koniecznie odwiedzić i tę kocią kawiarnię ;)
    truthofthunder.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Dość często bywam w Krakowie, bo mieszkam nie daleko<3 To wspaniałe miasto :*
    http://sapphireblog1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam Kraków, jedno z piękniejszych miast. :) Cudne zdjęcia!
    http://Jeeverlly.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojejku! Byłam w Krskowie kilka razy ale jeszcze nigdy niew idziałam go z takiego artystycznego punktu widzenia :))) zdjęcia są naprawdę cudowne! Zwłaszcza to czwarte z kolei. Są cudowne! Wszystkie!
    Obserwuję :* sherwootblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Chciałabym odwiedzić tą kocią kawiarnie!:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Chciałabym kiedyś odwiedzić te miasto ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę się tam wybrać. Zdjęcia są cudne.
    Poklikasz u mnie w linki?

    http://odbicie-lustra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowne zdjęcia. Ja ogólnie nie wiedziałam, że takie kawiarnie są. :D
    http://im-dollka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. świetne zdjęcia, nie wiedziałam że istnieje coś takiego jak kocia kawiarnia (?) :) Wawel nocą jest piękny ale to prawda, że kilka fotek i trzeba wiać żeby nie zostać w coś wciągniętym, uwielbiam Kraków :)

    Dziękuję za komentarz i zapraszam na KONKURS! (Zostały tylko dwa dni!)
    blog - klik♥

    OdpowiedzUsuń
  19. Moim zdaniem Kraków należy do jednych z najładniejszych miast w Polsce :)
    Nie miałam jeszcze okazji by odwiedzić Kraków ale dzięki twoim zdjęciom postaram się jak najszybciej :)
    http://dear-victoriaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem z Krakowa a już dawno nie chodziłam po mieście by tak po prostu sobie pozwiedzać :) Ogród botaniczny jest super.

    OdpowiedzUsuń
  21. piekne zdjecia sa cudowne :*
    powodzenia w blogowaniu <3
    super bloggg :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy nie byłam w Krakowie, ale po tej twojej relacji naprawdę chciałabym pojechać. Nawet nie wiedziałam, że są tam kocie kawiarnie :)

    porcelain-butterflies.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Zdjęcia są śliczne, zresztą tak jak Kraków :3
    Z chęcią po raz kolejny bym go zwiedziła :)
    Pozdrawiam,
    http://nellanellstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Hahaa... Kocia Kawiarnia<3

    http://wirtualne-marzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Wspaniałe zdjęcia, na Twoim blogu panuje cudowna atmosfera, cudne włosy *_* Zaraz z mamą będę kombinować na moich :D Świetna wyprawa.

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetne zdjęcia, Kraków to piękne miasto :)

    izilleys.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. świetny blog! niedawno go odkryłam i zamierzam odwiedzać go co raz częściej :)
    Zapraszam też do mnie :
    http://moskwasworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale świetny rysunek na ścianie!
    Pozdrawiam Hdshua (klik!)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale piękne zdjęcia!

    http://magicoflife1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Cudowne zdjęcia ! Ja mam w planach wstąpienie do Krakowa na parę dni,i mam nadzieję ,że dojdzie to do skutku ,bo bardzo lubię to miasto :)
    Pozdrawiam!
    maksymiliana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Kocia kawiarnia? :) Ciekawie, następnym razem koniecznie odwiedzę ^_^


    http://valerysdailyinspiration.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękne zdjęcia :) o kociej kawiarni pierwszy raz słyszę XD
    Uwielbiam naleśniki ze szpinakiem :)
    Też wybrałabym się do Krakowa, ale zrobię to za rok ^^
    blog-kilk

    OdpowiedzUsuń
  33. Byłem tylko raz w Krakowie w 6 klasie na 5 dni, znaczy nie... 2 dni. 3 dni byłem w Zakopanem na oscypkach.

    HUBSOOO.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  34. cudowne zdjecia ja w krakowie byłam tylko raz w życiu wsumie był to pobyt przejazdowy jednakże to miasto mnie zauroczyło i po prostu je uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Kraków jest taki piękny... :-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetne zdjęcia :)
    Obserwowanie za obserwowanie?
    Zacznij :)
    http://malwinabeczek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetne zdjęcia! :)
    Pozdrawiam, stylstynka :*

    OdpowiedzUsuń
  38. Ładne zdjęcia! Niestety w Krakowie byłam tylko przejazdem. Ciekawa ta kocia kawiarnia :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękne zdjęcia !

    http://nammaniee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Zdjęcia są piękne a Kraków jest wyjątkowym miastem, bardzo fajny blog i obserwuje :)
    http://dominikamorys.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. Chciałabym pójść do tej kociej kawiarni, bardzo podoba mi się ten pomysł, a Kraków uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Byłam w Krakowie, bodajże z rok temu, jest to jedno z najpiękniejszych miast, jakie widziałam do tej pory. Szkoda tylko, że nie miałam okazji posiedzieć w kociej kawiarni.

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli obserwujesz mojego bloga, to dlatego, że Ci się podoba - nie uznaję obserwacji za obserwację. Regularnie natomiast odwdzięczam się za komentarze i z góry za nie dziękuję (◡‿◡✿)

.post-body img { width:1200px; height:auto; } post-body img {border:none !important ;}