piątek, 8 lipca 2016



Po trzech latach przyszedł czas na uaktualnienie mojego dziennego makijażu. W 2013 dodałam bardzo profesjonalny post, którego przygotowanie musiało mi zająć maksymalnie 10 minut, ale takie to były trudne czasy dla modowych blogerek. Nawet odpowiedniego aparatu nie było. Teraz oprócz ładnych zdjęć dodaję też krótkie opisy każdego z produktów, chociaż niektóre możecie już kojarzyć z wcześniejszych postów. Dawne kosmetyki starałam zastąpić się ich wegańskimi odpowiednikami. Pod znakiem zapytania pozostają produkty Lovely, podobno nietestowane, natomiast można znaleźć sprzeczne informacje na temat ich składów. Korektor Catrice zawiera wosk pszczeli, ale przymknęłam na to oko, bo desperacko szukałam czegoś, co da dobre krycie. Reszta kosmetyków jest cruelty free.


paleta Lime Crime Venus 1 • korektor Lovely Magic Pen (nr 1) • eyeliner Lovely • mascara Too Faced better than sex  pomada do brwi Anastasia Beverly Hills dipbrow pomade (Medium Brown)

Zobaczyłam darmową wysyłkę na Dollskill i wpadłam w popłoch. Piniądza brak, a przecież szkoda zmarnować okazję, bo przypomnijmy, że koszty shippingu z USA oscylują w granicach 20-35$, więc czasem koszt dostawy jest większy niż wartość samego produktu. Stwierdziłam, że po maturze należy mi się coś dobrego i zamówiłam paletę Lime Crime Venus the grunge palette i ostatnio używam jej non-stop, chociaż żodyn by nie pedzioł, że pozwolę sobie na taki szał kolorów. Jak dla mnie jest znacznie lepsza niż chocolate bon bons z Too Faced: żaden cień się nie osypuje, są dobrze napigmentowane i łatwe do blendowanie.
Nie kupiłam jeszcze żadnej bazy do oczu, więc póki co używam korektora z Lovely. Jest kiepski, jeśli chodzi o krycie niedoskonałości, ale sprawdza się na powiekach i ewentualnie do podkreślenia brwi. Eyelinerów mam całą kolekcję, przy moich grubych krechach zużycie jest duże, dlatego najlepiej sprawdza się najtańszy, również z Lovely. Pędzelek jest mało precyzyjny, ale same kreski trzymają się cały dzień. Mascarę Too Faced better than sex recenzowałam w tym poście. Chciałam kupić ulepszoną, wodoodporną wersję, ale nie mogę doczekać się jej premiery w polskiej Sephorze, więc wciąż korzystam z miniaturki. Jeśli chodzi o brwi, to uległam nurtowi insta hoe i zamówiłam pomadę ABH. Niestety wszystkie brązowe swatche w internecie wyglądały łudząco podobnie i trochę nie trafiłam z kolorem, bo powinnam mieć ciut ciemniejszą. Oprócz tego jestem zakochana! Nawet gdy nie mam wyregulowanych brwi, mogę narysować nią całkiem inny kształt i wygląda to przyzwoicie. 

rozświetlacz Too Faced chandelier glow • róż Too Faced love flush (baby love) • puder Too Faced cocoa powder foundation (light) • korektor Catrice camouflage cream (010 ivory) • podkład Catrice All matt plus (010 light beige)

O rozświetlaczu mogliście przeczytać w tym poście. Róż do policzków udało mi się upolować na vinted u dziewczyny, która sprzedawała nówki ze Stanów. Z tego, co wiem, pojedyncze serduszka nie są dostępne w Polsce. Jedynie można dostać paletkę z miniaturkami wszystkich kolorów. Wzięłam kolor baby love, bo jest dla mnie najdelikatniejszy, a nigdy w życiu różu nie używałam i dalej wydaje się dodatkiem zbędnym. Chociaż z tym się zaprzyjaźniłam, człowiek od razu wygląda trochę mniej martwo niż się czuje. Kakaowy puder-podkład jest również z Too Faced, pachnie oczywiście cudownie, zresztą jak wszystkie ich czekoladowe produkty. Byłam przyzwyczajona do pudru stay matte z Rimmel i trochę bałam się, jak poradzi sobie z moją tłustą cerą. ale jest całkiem dobrze. 
Jako podkładu używam Catrice all matt plus. Długo szukałam czegoś bardzo jasnego i matującego, ale się opłaciło. 18h bez świecenia to oczywiście ściema, ale trzeba przyznać, że ze wszystkich kremów bb i podkładów, ten faktycznie matuje najdłużej. Na niedoskonałości nakładam chyba wszystkim świetnie znany camouflage cream. 

48 komentarzy:

  1. Chce wszystko, ale bieda we wsi, pieniędzy nie ma, rip ja

    Silvervea.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam się wolę nie malować z pełna 'tapetą'- czasem nałoze lekki podkładczy coś, ale moja cera jest w porządku, więc nie potrzebuję żadnych ulepszaczy

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka darmowa wysyłka to świetna sprawa. Warto skorzystać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa jak Too Faced sprawdzą się u mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeju, zrobiłabym dokładnie to samo gdybym trafiła na darmową wysyłkę z tego typu strony, ale nigdy jeszcze mi się to nie zdarzyło :")

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam produkty Too Faced, ale polecam też firmę Smashbox. Mają bardzo dobre jakościowo produkty i piękne palety :)

    CocktailDress

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.crueltyfreekitty.com/does-smashbox-test-on-animals/

      Usuń
  7. Te produkty wyglądają świetnie! Pewnie, gdybym się malowała już bym się na nie skusiła ;p
    x-lauraxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Też miałam ten korektor z CATRICE, jednak nie wiem czemu, ale szybko z niego zrezygnowałam, mimo, że byłam z niego bardzo zadowolona ♥
    http://iam-wiki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszczę Wenusowej paletki, poza Dolls Kill i stroną Lime Crime nie da się jej nigdzie dostać :< Nawet jak trafiłam na stronę mającą w ofercie Lime Crime (oraz sensowny koszt wysyłki) to paletki niet, tylko szminki, smuteczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://glowstore.pl/pl/cienie-do-powiek/pid2177-paleta-cieni-lime-crime-venus-palette.html?search_query=lime+crime&results=77

      chwilowo jej nie mają, ale często robią restocki, więc polecam zaglądać :)

      Usuń
  10. Mam ten sam eyeliner z Lovely i jestem bardzo zadowolona ♥
    http://written-by-loony.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam produkty zarówno catrice jak i lovely :D
    Zapraszam ----> http://blondbme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. A czy z tego podkładu Catrice są też odcienie typowo dla ciemniejszych karnacji? ;)

    https://alazielinska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podkład catrice ma 5 odcieni http://2.bp.blogspot.com/-XOZ68fNvcyQ/Vo-mH3XHWFI/AAAAAAAABKQ/vMlwS42HIHM/s1600/1410279435.jpg :)

      Usuń
  13. Pomadka do brwi z Anastasi mi się marzy! ;)
    Bardzo fajny pomysłowy post.
    Pozdrawiam♥

    http://kammage12.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaciekawiła mnie ta paletka, a jeśli chodzi o kamuflaż, to również go używam :)

    Ps. Udanych wakacji :)


    Będę wdzięczna za kliki ♥
    MY BLOG

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne rzeczy :D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię ten camouflage z Catrice , idealnie się sprawdza do zakrycia większych niedoskonałości. Zaciekawił mnie ten podkład z Catrice ,wygląda na bardzo jasny.

    OdpowiedzUsuń
  17. Trochę zazdroszczę tych wszystkich kosmetyków Too Faced, cruelty free, a do tego takie śliczne opakowania :)
    No i ta paletka Lime Crime też cudna, chociaż Venus II jednak bardziej mi się podoba. Szkoda, że Lime Crime to taka problematyczna firma, bo gdyby nie to, to pewnie już by była moja.

    witchhearted.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Zakochałam się już dawno w tej palecie od Lime Crime, znalazłam jej odpowiednik od Makeup Revolution i jest ok. Teraz tylko czekać na darmową dostawę na Dollskill bo oryginał na pewno jest o niebo lepszy. Mi jako baza najlepiej sprawdza się płynny kamuflaż od Catrice i Eyeshadow Keeper od Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam nawet tych producentów, ale zainteresowałaś mnie :)
    olusiek-blog.blogspot.com- klik!

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię ten podkład ;)
    www.evdaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. ten róż, który kupiłaś jest na pewno oryginalny? pytam bo też chcę coś od niej zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dobrą bazą pod cienie jest ta seria color tattoo maybelline ;) Ja mam Creme de Nude nr 93 i jest genialny! Cienie utrzymują mi się na powiece prawie 12 godzin, kiedy jestem w pracy i nie mam jak tego poprawić to i tak wszystko wygląda dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. interesują mnie tylko produkty CRULETY FREE

      Usuń
    2. naprawdę nie rozumiem. jesteś weganką i stosujesz tylko "wegańskie" kosmetyki (to jakiś żart, rozumiem że testowanie na zwierzętach może być okrutne, ale zbieranie wosku czy miodu nic pszczole nie zaszkodzi), a mimo to posiadasz telefon, ciuchy i pewnie masę innych rzeczy wytwarzanych w chinach przez dzieci lub dorosłych z minimalną, wręcz nieludzką pensją. cierpienie jakiegoś zwierzątka to jeszcze nie koniec świata. pozdrawiam

      Usuń
  23. Widzę wiele ciekawych produktów :) Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. naprawdę nie rozumiem, jesteś weganką, używasz nawet wegańskich kosmetyków (rozumiem że testowanie na zwierzętach to okrucieństwo, ale co pszczole zaszkodzi korzystanie z wosku?), a masz telefon, szafę pełną ciuchów i pewnie masę innych rzeczy wytwarzanych przez chińskie dzieci lub dorosłych z pensją o wiele mniejszą niż twoje kieszonkowe. smutny żywot jakiegoś zwierzątka to nie koniec świata. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow carelun taka nielogiczna taka hipokrytka!!! nie może skończyć całego cierpienia na ziemi, więc próbuje zmniejszyć je tak jak potrafi!!!! pojebana!!!

      Usuń
  25. Podkład i baza z Catrice namber one ;)
    meegstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. O, ten podkład z Catrice chyba polecałam Ci kiedyś na Twitterze. Ale serio jest sztosem, w dodatku tanim i cruelty free :D
    Muszę wreszcie przestać być sknerusem i zainwestować w tę paletkę z Lime Crime, bo makijaż w stylu "płakałam całą noc" ciężko dobrze zrobić posiadając jedynie cienie drogeryjne :( A jeśli według recenzji faktycznie jest taki trwały i dobrze napigmentowany, to zdzierżę jakoś te miliony talarów za to cudeńko.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jestem wegetarianką, ale mimo to planuję przejść na wegański makijaż. ;)

    http://animejaponiaicalareszta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Jej tą paletę to kupiłabym ze względu na sam wygląd,nie zważając na czy bym z niej korzystała, czy nie! Swoja drogą, może o tym wspominałaś już gdzieś, także przepraszam jeśli ten temat był poruszany, ale od jak dawna jesteś weganką? I czy ciężko było Ci zrezygnować z mięsa i produktów zwierzęcych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od stycznia zeszłego roku :) czy ciężko to nie wiem, chciałam to zrobić stopniowo, ale w końcu zrezygnowałam od razu ze wszystkich produktów odzwierzęcych (wcześniej jadłam tylko ryby). Oczywiście czasem mnie coś kusiło i były smaki za którymi tęskniłam, ale weganizm nauczył mnie nowych, więc mogłam i w sumie dalej szaleję w kuchni!

      Usuń
  29. O rany paletka jakie ma piękne kolorki <3

    OdpowiedzUsuń
  30. Fantastycznie wyglądające kosmetyki, szczególnie uroczo wygląda paletka :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. czy lovely na pewno nie testuje kosmetyków na zwierzętach? jestem bardzo ciekawa, bo w internecie nie mogłam znaleźć za dużo informacji na ten temat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam w notce, nie jestem pewna Wibo/Lovely

      Usuń
  32. Paletka ma przepiękne kolory <3
    Pozdrawiam :* Scobre.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja jakoś wolę matowe wykończenie makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Oo muszę wypróbować paletki, ma śliczne kolory ♥ Róż też jest świetny :D

    Buziaki♥ zyciedlapasji

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny post! Fajnie, że zrobiłaś aktualizacje ;)

    ZAPRASZAM

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli obserwujesz mojego bloga, to dlatego, że Ci się podoba - nie uznaję obserwacji za obserwację. Regularnie natomiast odwdzięczam się za komentarze i z góry za nie dziękuję (◡‿◡✿)

.post-body img { width:1200px; height:auto; } post-body img {border:none !important ;}