środa, 10 sierpnia 2016

DIY SATIN BRALETTE/TOP



Dawno nie było żadnego DIY, a prezentowane dzisiaj czeka od ponad miesiąca i to nawet nie na komputerze, ale na aparacie, bo ciężko było mi się zabrać za przerobienie zdjęć. Jakoś nie umiem patrzeć na skrawki materiału w perspektywie napisania do nich instrukcji krok po kroku. Ja tam akurat potrafię spojrzeć na zdjęcie i zwizuwalizować sobie, gdzie powinien być szew, ale dla niektórych ludzi szycie to czarna magia, a ja chcę dotrzeć do wszystkich. Dla mnie najtrudniejszym punktem zrobienia tego braletu było kupienie zamka, bo nigdy zamka nie kupowałam i nie wiedziałam w ogóle, czego szukam, a pani w pasmanterii widocznie oczekuje samych projektantów haute couture.

Skąd w ogóle pomysł na ten bralet? Oczywiście skradziony, bo najlepiej się szyje będąc polską cebulą, której nie stać na zagraniczne marki i przesyłkę w dolarach. Kojarzycie markę O-Mighty? Być może nie, ale na pewno kojarzycie z tumblr ich zestaw silk kitten. Jeśli wciąż nie, to prawdopodobnie nie jesteście prawdziwymi tumblr girls i  musicie udawać, że zasłanianie ręką kawałka twarzy, którego akurat nie zakrywa czapka z Nike to właśnie coś, co się robi na tej stronie (żartuję, nie rzucam shade'u na własnych czytelników). Ich top kosztuje 52$, czyli o jakieś 50$ za dużo. Wiem, że przez pewien czas były podróbki na chińskich stronach typu Dresslink, ale ślad po nich zaginął. Trzeba było wziąć się za szycie. Znalazłam w szafie starą koszulkę, którą kupiłam w lumpie za mniej niż na 2 złote i zaczęłam szukać wykrojów. Znalazłam tutorial do bardzo podobnego topu inspirowanego Wangiem skąd pożyczyłam sobie miseczki. Link niżej!

Co będzie potrzebne?
- wspomniana stara satynowa koszulka, taki typ występuje w 99% lumpeksów, czasami jako ubranie codzienne, czasami jako piżama.
- nici
- szpilki
- nożyce
- szablon do miseczek (pobrałam z tej strony: http://apairandasparediy.com/2013/11/diy-alexander-wang-inspired-bralette.html)
- ołówek / coś do pisania po materiale
- zamek - bardzo ważne info! na zdjęciu jest zamek do sukienki, bo jak wcześniej napisałam - kupowanie zamka jest super stresujące i po przemyśleniu zakupu dopiero uświadomiłam sobie, co zrobiłam, potrzebujecie zamka takiego jak do kurtki, najlepiej wytłumaczcie, że coś delikatnego, ale na pewno nie do sukienki.





Zaczynamy od miseczek, bo jeśli to zrobicie, wszystko będzie już tylko łatwiejsze. Ja drukowałam szablony różnej wielkości i kilka razy wycinałam je ze starych zasłon, żeby zobaczyć, co lepiej pasuje. Może wydać się to trochę monotonne, ale w tym wypadku ważne jest, aby materiał dobrze układał się na piersiach. Kiedy już znajdziemy rozmiar idealny, wycinamy z naszego satynowego ciucha, odpowiednio łączymy i zaszywamy od wewnętrznej strony. Potem tylko lustrzane odbicie i najgorsza część już za Wami.



Aby materiał się nie pruł, zaszyłam krawędzie miseczek, z początku tylko boki trójkątów, a podstawę (#matematyczmie) zostawiłam na później, czyli moment, gdy zajmujemy się dołem braletu. Ja zrobiłam to z dwóch dużych pasów materiału, które odmierzyłam sobie i złożyłam na pół (jak ilustruje załączona fotografia, to jest akurat przedni pas). Zewnętrzną część podwinęłam, włożyłam tam również podwiniętą część podstawy i zaszyłam, żeby nic się nie strzępiło. Teraz widzę, że może to brzmieć trochę zagmatwanie, ale uwierzcie mi, że jak będziecie mieć przed samą materiał, to zobaczycie, gdzie mogą Wam wystawać nitki.

Tylne pasmo materiału rozcięłam na pół, żeby zamontować zamek. Szczerze mówiąc, myślałam, że będzie to gorsza przeprawa, natomiast wyszło całkiem przyzwoicie. Wystarczy go przyszyć z dwóch stron, uciąć niepotrzebną część (co za marnotrawstwo) i po obu bokach zaszyć ząbki, tak, żeby zamek miał "blokadę". Inaczej mówiąc, żeby Wam nie poleciał po nieistniejących pasmie ząbków i nie został w ręce, gdy będziecie zapinać bralet. 

Teraz wystarczy doszyć tylko ramiączka, czyli cienkie pasma z satynowego materiału, które również łączymy tak, aby się nie pruły i gotowe, możecie cieszyć się idealnym topem z Tumblr, który kosztował Was ok. 10 złotych! 



Myślę, że dla osób używających maszyny byłaby to kwestia maksymalnie dwóch godzin, ja oczywiście wciąż nie nauczyłam się jej obsługiwać i wszystko robiłam ręcznie, więc i czas pracy wydłużył się do dwóch dni. Mimo wszystko jestem strasznie zadowolona z efektu, chyba nawet nie sądziłam, że ma to szanse wyjść aż tak dobrze. Koniecznie dajcie znać, co sądzicie! 

38 komentarzy:

  1. bardzo ładna rzecz. dodasz w przyszłości zdjęcia jak w nim wyglądasz? tu albo na twittera?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postaram się dodać na insta wkrótce!!

      Usuń
  2. Ale czadowy. Bardzo podoba mi się pomysł na jego wykonanie i to, że zapłaciłaś za niego 10 zł a nie ponad 200... W sumie to jakieś nieporozumienie płacić tyle za kawałek satynowego materiału.
    Bardzo lubię wpisy typu DIY.

    OdpowiedzUsuń
  3. No śliczne to jest, też czekam na zdjęcie na Tobie C:

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest prześliczne!
    Czekam na jakieś twoje zdjęcia w nim :)
    http://x-lauraxx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Również czekam na zdjęcia jak prezentuje się na Tobie :D Pozdrawiam

    Polne-Maki, zapraszam. (W.)

    OdpowiedzUsuń
  6. cudowny i co za talent tak wiem brzmi dziwnie że stwierdziłam to talent ale moim zdaniem przerabianie ubrań szycie ich itp to naprawdę talent miłego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pewnie szyjąc to zabiłabym nie tylko bluzkę, ale też siebie i z tego topu wyszłyby nici. :P Ale wygląda ślicznie, szczególnie kolor mnie przekonuje, czekam aż pokażesz się w nim (mam taką cichą nadzieje przynajmniej).

    OdpowiedzUsuń
  8. Liczylam na twoje zdjecia w nim :c Gdyby nie to ze jestem calkowicie zielona w szyciu nawet takim recznym to pewnie bym sie skusila i zrobila taki! W sumie to zabawne ze mozemy miec cos za 10 zl gdzie kupno czegos takiego wynosi o wiele wiele wiecej! A przy okazji mozemy byc dumni ze wykonalismy go wlasnorecznie! <3 Efekt jest swietny i naprawde jestem zawiedzona ze sie w nim nie pokazalas! XD
    Hahaha znam to tez tak mam ze zdjecia mam na aparacie a mi nie chce sie ich obrobic zeby dodac na bloga! XD

    Versjada

    OdpowiedzUsuń
  9. Polecam wykończyć zygzakiem albo overlokiem ;) Super pomysł;)
    Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie ;)
    jagglam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialny post ;) świetny pomysł <3
    http://dziewczynazakierownica.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny, chociaż róż to zdecydowanie nie mój kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zazdroszczę daru do szycia, ja się kompletnie na tym nie znam i się do tego nie nadaje :P ale moja siostra za to szyje na maszynie :) liczyłam na zdjęcie na tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowny :) utalentowana z Cb dziewczyna

    OdpowiedzUsuń
  14. Jezu masz talent! W życiou bym nie dała rady tego zrobić haha
    ale wyglada pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale fajnie, że zrobiłaś takie DIY! Nie wpadłabym na taki pomysł, haha :D
    zazdroszczę talentu do szycia, ja raz spróbowałam, ale jakoś nie poszło nic po mojej myśli, haha ♥
    http://iam-wiki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. ciekawie wygląda, chętnie zobaczyłabym jak leży na kims :)

    [ Blog ]

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jestem anty utalentowana w tych sprawach, haha.

    xclaudia-wojcik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajnie wyszedł ten bralet. :)

    mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mega Ci to wyszło! :o Jest prześliczny, gratki. Masz talent, może powinnaś się zająć sprzedawaniem braletów. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda że nie ma zdjęć na tobie (wybaczam)
    Powinnaś robić więcej diy na takie fancy rzeczy, js

    OdpowiedzUsuń
  21. Dlaczego taka nazwa? Czy nie ma polskiego odpowiednika?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nwm łatwiej znaleźć pod taką nazwą niż bawić się w tłumaczenie topu na ramiączkach

      Usuń
  22. wyszło świetnie ;) szkoda, że nie mam takiego talentu

    http://zyciepiszehistoriee.blogspot.com/

    Pozdrawiam Zuzia :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Efekt jest śliczny i nie spodziewałam się go kompletnie. Chętnie sama spróbuję zrobić coś takiego!

    Jull.pl - klik!

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny efekt końcowy!Jednak bralet nie w moim stylu, ale przyznam, że jest śliczny. :)
    julia-skorupka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Wow! Efekt końcowy bardzo mi się podoba ^^
    Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Jej podziwiam ! Świetnie wygląda ten bralet. Podziwiam Cię, że wszystko szyłaś w rękach. Ja chyba nie miałabym tyle cierpliwości.

    W wolnej chwili zapraszam do mnie : http://wazkowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajny top :) Kiedyś częściej szyłam, przerabiałam, ale jak mi maszyna padła i nie dało się jej reanimować musiałam odpuścić ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo fajnie to wyszło :D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. pomysl fenomenalny ;3 masz racje - nie ma co placic 50$ za takie coś :D czesto bywam w lumpeksach i przy nablizszej okazji poszukam jakies satynowej koszuli ;p

    za wszystko się odwdzięczam, odpowiadam na kazda obserwacje ;3JUST EMSi

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli obserwujesz mojego bloga, to dlatego, że Ci się podoba - nie uznaję obserwacji za obserwację. Regularnie natomiast odwdzięczam się za komentarze i z góry za nie dziękuję (◡‿◡✿)

.post-body img { width:1200px; height:auto; } post-body img {border:none !important ;}