piątek, 5 sierpnia 2016

PHOTO DIARY: CROATIA 2016

W końcu przysiadłam i przejrzałam zdjęcia z wakacji, nazbierało się ponad 500, więc wybór był trudny, ale starałam się wybrać trochę mniej sztampowe, tym bardziej, że do Chorwacji jeździ połowa Polski, a ja chciałam ją pokazać nie tylko od strony usmażonej na kamieniu dupy. Dla mnie to też żadna rozrywka, więc część dnia przeznaczoną na plażę spędzałam w cieniu z książką. Zaskakujący fakt: w tym roku moja wysypka od słońca przyszła dopiero na finiszu, a więc w Wenecji, ale zacznijmy od początku.

Sukošan/Zadar
Sukošan to niewielka miejscowość położona w okolicy Zadaru (ok. 15 minut autem). To była część wakacji typowo na piaszczystu plażu, bo nic lepszego do roboty nie było. Kilka knajpek nastawionych typowo na turystów, budki z nadmorskimi pamiątkami (świecące buty, świecące deski, świecące wszystko #glo #up) i wino sprzedawane w bramach przez mieszkańców. W Zadarze byliśmy dwa razy - pierwszy był dość tragiczny, bo rozpływałam się przy zwiedzaniu, następny wspominam całkiem dobrze. Wpadliśmy na festiwal zorganizowany z okazji pełni księżyca, było mnóstwo straganów z regionalnymi produktami. Sama spróbowałam tajemniczego placka ze szpinakiem, który przez 10 minut leżał na piecu (???? rozgrzanej blasze ????). Jednak najbardziej w pamięci utkwił mi dźwięk wodnych organów zasilanych oczywiście Adriatykiem.

Rijeka
Do Rijeki pojechaliśmy głównie ze względu na LUSHa znajdującego się w centrum handlowym, a jako, że jest to jedno z większych miast, postanowiliśmy przejść się po centrum. O moich kosmetycznych zakupach przeczytacie już niedługo, jeśli chodzi o samo miasto to bardzo ładne, ale zaniedbane - brudne i śmierdzące. Jedno można pochwalić - dobre wifi do łapania pokemonów.

Rovinj
Kolejne duże miasto, aczkolwiek z Rovinj jest jeszcze jedna ciekawa rzecz - do drugiej wojny światowej było to miasto włoskie, Rovignio. Do dziś drugim językiem urzędowym jest właśnie włoski, a Włosi stanowią 1/3 mieszkańców. Stąd też specyficzny klimat wąskich uliczek, wszędzie wiszącego prania, restauracji czynnych niemal do białego rana. Mieszkaliśmy w centrum starego miasta, z okna toalety widziałam, czy nasz stolik w restauracji jest wolny. Swoją drogą, okazało się, że jestem wybitnym spierdoxem i nie doczytałam na stronie LUSHa, że mają też coś takiego jak summer shop, otwarty od końca czerwca w Rovinj. Położony dosłownie dwie minuty od naszego mieszkania. Strasznie mi się tam podobało, być może nie było zbyt wiele rzeczy do zobaczenia, ale mogłam codziennie wychodzić i przechadzać się uliczkami. Unikając oczywiście kontaktu wzrokowego z kelnerami, żeby przypadkiem nikt mnie nie zaciągnął do swojej restauracji.


Wenecja
Byłam podekscytowana jednodniową wycieczką do Wenecji, ale trochę się zawiodłam. Przez korki dotarliśmy na miejsce koło 17:00. Do samego centrum samochodem nie można wjechać, więc zaparkowaliśmy na 8 piętrze ogromnego parkingu, jednego z wielu. Następnie trzeba przesiąść się na wodny autobus, bo piesza wędrówka do hotelu zajęłaby kolejną godzinę. Do pokoju weszliśmy koło 19:00. Wszystko właściwie było już pozamykane, więc pozostało jedynie przejście się po mieście. Wenecja jest naprawdę urokliwa, mimo tego smrodu. Serio, po tym, czego się nasłuchałam byłam przygotowana na łzy w oczach, ale nieprzyjemnie pachniało tylko w długich, wąskich uliczkach, a też nie jestem pewna, czy chodziło o wodę, a może o siki.








17 komentarzy:

  1. Ten naszyjnik-wąż-cokolwiek to jest!!! chce to!!!

    http://silvervea.blogspot.com/2016/08/how-to-ombre-lips.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie klimatyczne miejsca, zazdroszcze pobytu

    typical-teengirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Chorwacja, to idealne miejsce na wakacje- ciepłe morze, piękne plaże czego chcieć więcej?
    Zazdroszczę wyjazdu do Wenecji, cudowne zdjęcia. *-*

    http://queen-of-moon.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne widoki, na chwilę można się rozmarzyć :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. super, Chorwacja to moje marzenie

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post, śliczne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzis nad ranem wróciliśmy z Baški. Miasteczko turystyczne do kwadratu i w sumie nie bylo wiele do roboty (oprocz smażenia dupy na kamieniach) ale trzeba stwierdzić, ze Chorwacja to bardzo urokliwe miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  8. Faktycznie w nieszablonowy sposób przedstawiłaś zdjęcia z Chorwacji. Słysząć "Chorwacja" przed oczami mam jedynie widok zdjęć wody i plaży.
    Spodobał mi się też opis całej tej wycieczki. Niestety nigdy nie miałam przyjemności wyjechać gdziekolwiek za granicę na wakacje.
    Pokemony też łapię, ale już zaczyna mi się to nudzić. Dobre w miastach, bo na wsi trzeba przejść przynajmniej kilometr aby coś złapać.
    ADA ZET

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne zdjęcia ! <3 Szczególnie te z Wenecji. Mi się marzą wakacje w Chorwacji , ale w mieście Spilt . Widziałam je jedynie na zdjęciach znajomych i jestem zakochana w tym miejscu ! <3

    http://wazkowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Mega zdj *.* wspolna obserwacja ? zapraszam <3 http://pinklips666.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne zdjęcia fajnie że miałaś możliwość tyle pozwiedzać ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Byłam w Wenecji <3

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak tam fajnie. Podoba mi się pomysł czytania w cieniu Chorwacji. Sama raczej nie siedziałabym z dupą na plaży, bo plaża jak plaża, wszędzie można poleżeć, ale widoków wszędzie nie pooglądamy. Choć w Chorwacji nie byłam, to z google wiem, że jest piękna i nawet jeśli jeździ tam połowa Polski to mam nadzieję, że uda mi się ją odwiedzić, ze względu na piękne miejsca :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli obserwujesz mojego bloga, to dlatego, że Ci się podoba - nie uznaję obserwacji za obserwację. Regularnie natomiast odwdzięczam się za komentarze i z góry za nie dziękuję (◡‿◡✿)

.post-body img { width:1200px; height:auto; } post-body img {border:none !important ;}