piątek, 2 czerwca 2017

You fell in love with my flowers but not with my roots, so when Autumn arrived you didn’t know what to do

Hej, long time no see! Miałam dodać tego posta w zeszłym tygodniu, ale byłam trochę zabiegana w związku z urodzinami i ostatecznie dałam sobie odpocząć. Jak człowiek ma 20 lat, to się już szybciej męczy i potrzebuje więcej czasu na regeneracje po tańczeniu zorby i graniu w twistera. 

Teraz zaczyna mi się sezon zaliczeniowy na uczelni, więc praktycznie przez cały czas walam się z kąta w kąt, a mój pokój tonie w kserówkach.
dress - H&M// pants - vinted // shoes - Reneeshoes

7 komentarzy:

  1. Ja rowniez mam 'sezon zaliczeniowy', powodzenia x :)

    Mega outfit btw

    http://klaudiaandmylife.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale super sppodnie :D
    Ja w pon już na wycieczke jade ^^
    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. kocham Twoje ostatnie stylówki, co jedna to lepsza! <3
    ja za to nie mam czasu na nic bo praca ;x urodziny spędzić w pracy, szczyt marzeń <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Dasz rade kochana, wierze w Ciebie! Zostane z Toba na pewno bo widac ze jestes kreatywna i pozytywna osoba. Swietny outfit, oryginalny. Super cytat (?) w tytule posta. Buziaki

    Caiawichowska


    OdpowiedzUsuń
  5. o rany, myślałam nad tą sukienką, chyba mnie namówiłaś :D // skydancing.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękny outfit!!! Cudowne spodnie!
    Powodzonka na uczelni <3

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli obserwujesz mojego bloga, to dlatego, że Ci się podoba - nie uznaję obserwacji za obserwację. Regularnie natomiast odwdzięczam się za komentarze i z góry za nie dziękuję (◡‿◡✿)

.post-body img { width:1200px; height:auto; } post-body img {border:none !important ;}